Pod prąd

W przypadku wielu rozwodów scenariusz przedstawia się podobnie. Małżonkowie składają sprawę do sądu i szarpią się przez lata o winę i majątek. W moim odczuciu tak prowadzony rozwód to stracony czas, którego nie da się odrobić. Tracimy wówczas także siłę i napęd, które moglibyśmy zainwestować choćby w realizację swoich marzeń. Możemy jednak pójść pod prąd i wykorzystać rozwód jako lekcję o sobie, partnerze i życiu. Tego nie da się zrobić na sali sądowej. Z tego powodu proponuję odwrócenie utartego schematu działania. W tym trudnym czasie proponuję Wam wsparcie emocjonalne i formalne. Pomogę Wam przejść przez rozwód tak, abyście najpierw poznali przyczyny, efekt i sens Waszego ewentualnego rozstania. Po tym etapie okaże się, czy nadal chcecie rozwodu, czy raczej odbudowania relacji. Jeżeli pozostaniecie przy decyzji o rozwodzie, pomogę Wam przejść przez formalności.

Jeżeli z jakichś powodów Twój małżonek nie będzie zainteresowany wsparciem, nie martw się, dzięki wsparciu udzielonemu Tobie zmieni się Twoja perspektywa, a to wpłynie na Twoją postawę i Twoje działania. Twoje działania będą miały wpływ na partnera, a wtedy również struktura konfliktu ma szansę się zmienić. Być może rozwód będzie nieuchronny, dowiesz się jednak, jaki sens ma on dla Ciebie, czego potrzebujesz w związku partnerskim, i jak możesz iść przez życie w szczęściu bez swojego partnera.